Kiedy zdarza się wypadek

Wypadek komunikacyjny, to z pewnością jedno z mało przyjemnych doświadczeń. Na szczęście z odsieczą przychodzi nam prawo, które jest gwarantem uzyskania zadośćuczynienia za doznane szkody. Oczywiście żadna suma nie może się równać doznanemu cierpieniu. Dlatego pamiętajmy, że zadośćuczynienie, to forma pocieszenia i pomocy poszkodowanemu.

Wypadek komunikacyjny a zadośćuczynienie

zadośćuczynienie za wypadek komunikacyjnyWedług definicji wypadek komunikacyjny, to zdarzenie w ruchu np. lądowym, którego uczestnikiem jest przynajmniej jeden pojazd, a które w skutkach niesie za sobą szkody na majątku lub na osobie. Za owe szkody przysługuje poszkodowanemu zadośćuczynienie. Ma ono zrekompensować poniesione straty. Jest to rekompensata w postaci pieniężnej wypłacana z tytułu szkód niemajątkowych. Za taką szkodę mogą zostać uznane już same przeżycia związane z uczestnictwem w wypadku. Pamiętajmy, że zadośćuczynienie za wypadek komunikacyjny to nie to samo, co odszkodowanie. Jest to notorycznie mylone, przez osoby spoza prawniczego świata. Odszkodowanie może dotyczyć mienia, zaś zadośćuczynienie – tylko osoby. Odszkodowanie i zadośćuczynienie mogą zostać przyznane równocześnie, jedno nie wyklucza drugiego. Kodeks cywilny nie daje niestety wyczerpujących wytycznych, co do wysokości zadośćuczynienia. Suma w świetle przepisów ma być po prostu „odpowiednia”. Sąd nie ma jednak pełnej dowolności w przyznawaniu zadośćuczynienia. Musi kierować się zdrowym rozsądkiem, brać pod uwagę stopę życiową społeczeństwa. W poszukiwaniu konkretów powinniśmy sięgnąć do orzecznictwa, które dobrze precyzuje kryteria. Wyroki sądów najlepiej obrazują relacje między wypadkiem komunikacyjnym a zadośćuczynieniem.

Każdemu z nas może przydarzyć się nieszczęście. Czy idziemy przez pasy, czy siedzimy za kółkiem. W dzisiejszym świecie nieodzowna jest znajomość swoich praw, i form pomocy, jakie możemy uzyskać. Kiedy zdarza się nieszczęście – nie odpuszczajmy i dochodźmy swego.