Mój facet producentem ziemniaków

Poznałam niedawno faceta idealnego, z którym wspaniale się dogaduję. To bardzo wielka nowość, bo zwykle się z ludźmi kłócę, ale ten jest wyjątkowy. Wszystko by było idealnie, gdyby nie fakt, że pracuje na wsi, jako rolnik. Problem taki, że nigdy nie miałam rolnika, a moje koleżanki by mnie chyba wyśmiały, jednak, czy ma to jakieś znaczenie?

Chłopak przywozi mi świeże i młode ziemniaki

producent ziemniakówJak go poznałam? Otóż mieszkam na przedmieściach miasta. Czasami przyjeżdżają tu rożni ludzie ze wsi i sprzedają warzywa i owoce. Pewnego dnia przyjechał dostawczak, na którym było napisane producent ziemniaków. Akurat ziemniaki mi się skończyły, więc poszłam kupić. Ku mojemu zaskoczeniu ziemniaki sprzedawał młody chłopak, który od razu wpadł mi w oko. Ja jemu chyba też, bo coraz częściej przyjeżdżał, pukał do moich drzwi i przywoził mi ziemniaczki, które potem gotowałam na obiadek. raz jego zaprosiłam na obiad i tak rozpoczęła się nasza znajomość. Okazuje się, że sam prowadzi gospodarkę rolną i inwestuje w ziemniaki. Ma wiele hektarów i jest dużo pracy. Pomyślałam, że jest taki zaradny. Po jakimś czasie zostaliśmy parą. Wiedziałam, że jest dobrym producentem ziemniaków. Zauważyłam, jak idealnie dba o swoją gospodarkę. Jego zaradność nie znała granic, więc czy mam się czegoś wstydzić. Jak bym została jego żoną, to mogłabym razem z nim uprawiać ziemniaki. Może by to mnie odstresowało?

Jego ziemniaki są zdrowie i ekologiczne. On sam uwielbia swoją pracę, a przy okazji robi to, co lubi tak naprawdę. Co z tego, że mieszka na wsi, skoro jest dobry, sympatyczny i zaradny. Chyba przestanę przejmować się z ludźmi i nie będę się go wstydzić. W końcu bycie producentem ziemniaków to bardzo dobry i pożyteczny zawód. Bez ziemniaków nie ma dobrego obiadu!