Nasza miłość do kotów brytyjskich

Moi rodzice bardzo kochają zwierzęta i wychowywali mnie w taki sposób, abym i ja żyła w szacunku i miłości do zwierząt. Szczególnie bardzo cenimy sobie koty za ich niezależność oraz wspaniały „wyniosły” charakter więc kiedy nadarzyła się okazja, postanowiliśmy przygarnąć kolejnego kociaka pod nasz dach.

Prześliczny kociak brytyjski

kocięta brytyjskieŻyjemy w dosyć sporym domu, więc zawsze mogliśmy sobie pozwolić na większą ilość zwierząt. Obecnie mamy jednego psa i dwa kotki, a ostatnio moja mama zaczęła coś wspominać o tym, jak bardzo podobają się jej koty brytyjskie. Mojego taty nie trzeba było długo namawiać, ponieważ podejrzewam, ze gdyby tylko miał taką możliwość, przygarnąłby pod dach wszystkie koty świata. Zresztą, podobnie jak mama i ja. Okazało się, że mama nie bez powodu zaczęła rozmawiać z nami na ten temat. Jej koleżanka z pracy miała hodowlę w której dwa miesiące temu urodziły się kocięta brytyjskie i już wkrótce miały być do odbioru. Tym bardziej ucieszyła nas ta wiadomość, ponieważ mama bardzo dobrze dogadywała się ze swoją koleżanką posiadającą hodowlę i wiedziała, że kobieta postanowiła hodować koty z pasji, a nie dla pieniędzy. Kiedy pojechaliśmy odebrać kociaka, widziałam w oczach rodziców ten błysk, który doskonale znałam od dziecka i tak jak myślałam, na jednym kociaku się nie skończyło. Rodzicom niesamowicie spodobała się ta rasa, a maluchy tak ich urzekły, że postanowili zakupić dwa kocurki brytyjskie.

Wcale się rodzicom nie dziwie, ponieważ kociaki naprawdę były najsłodszymi, jakie w życiu widziałam. Pomimo tego, że są jeszcze malutkie, już nie możemy się doczekać aż urosną i będą ogromne i puchate! Wraz z kociakami dostaliśmy całą wyprawkę wraz z zabawami i specjalnymi kosmetykami dla specyficznej sierści, jaką posiadają koty brytyjskie.